czwartek, 5 września 2013

Rozdział 3 - Zaproszenie .

Siedziałam tak przez jakieś 10 minut nie wiedząć co mu odpisać . Nagle usłyszałam dzwonienie do drzwi . Pobiegłam po sochodach zgrabnie omijająć zabawki mojego brata . Stanełam pod drzwiami żeby zobaczyć kto to okazało się że był to Liam . Otworzyłam dzwi .
La - Liam co ty tu robisz .? Proszę wejdz bo zaraz się rozpada .
Li - Dziękuje . Przyszedłem się zapytać bo nie odpisywałaś czy dasz się zaprosić na kolację jutro .?
La - Nie musiałaś się fatygować zamierzałam właśnie odpisywać . Ale tak zgadzam się .
Nawet się nie obejrzałam a już byłam w jego żelaznym uścisku . Czułam się w jego uścisku . Taka bezpieczna .  Gdy mnie już puścił mogłam nareście przemówić .
La - Może nie będziemy stali tak w cholu zapraszam cię do pokoju .
Li - Swojego .? Hehe .
La - Tak zaczerwieniłam się .
Li - Z miłą chęcią prowadź .
La - Uważaj żuciłam mu i ironią .
Droge do pokoju pokonaliśmy w milczeniu .
Zatrzymał się przed dzwiami do mojego pokoju .
Li - Laura mogę ci pytanie zadać .?
La - Tak jasne . Pytaj o co chcesz .
Li - Czy ty wiesz że ja jestem wokalistą zespołu One Direction .
La - Tak wiem . Uśmiechnełam się .
Li - I co nie krzyczysz na mój widok . Nie chcesz autografu .
La - Ja jestem tą normalną directioner . A bym zapomniała nie zdziw się jak zobaczysz swoją podobizne na mojej ścianie .
Li - Dziękuje że jesteś tą normalną .
La - Nie ma sprawy . Proszę wchodź . Otorzyłam mu dzwi . Nawet się nie obejrzałam a już leżał na moim łóżku  . Czuł się u mnie wdomu znakomicie . Ja nie wiedzieć co mam zrobić usiadłam na podłodze i zaczełam liczyć szpary w podłodze .
Li - Laura mogę ci pytanie zadać .
La - heheh jasne . Pytaj o co chcesz .
Li - Czy ty pozwolisz żebym jutro po ciebie przyjechał ?
La - yyyy... Pytasz się mnie czy możesz mnie jutro przyjechać żeby mnie do szkoły zawieść .?
Li - Tak zadałem to samo pytanie .Wiem że to głupio brzmi ale ja ciebie bardzo polubiłem . Znamy się zaledwie kilka godzin a czuje się jak byśmy znali się od zawsze . Przy tobie nie muszę udawać kogoś kim nie jestem .
La - Ja też przy tobie czuje się jakbyśmy znali się od zawsze .
Li - Miło mi .
La - Dlaczego tylko ty do szkoły przyszedłeś . Gdzie jest reszta chłopaków .?
Li - Reszta chłopaków . Jest w domu .
La - ah tak .
Li - Wiesz co .?
La - co .?
Li - Jesteś najmilszą directioner jaką poznałem .
La - Och dziękuje .
Li - Dobra to już na mnie czas .
La - Ale jak to przecież dopiero co przyjszedłeś .
Li - Lauro spójrz na zegarek . Jest już 19 . A przecież pszyszedłem o 16 .
La - rzeczywiście przy tobie jakąś czas szybciej mija .
Li - Odprowadzisz mnie do dzwi .?
La - Tak jasne . Chodź .
Li - Dziękuje .
Gdy doszliśmy już do drzwi chciałam je otworzyć ale nie mogłam bo byłam w objęciach Liama . Było mi tak dobrze . Nie wiedząć kiedy puścił mnie . Znalazłam się na ziemi .
Li - Dziękuje za miły wieczór .

La - Nawzajem . Dobych snów .  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz