czwartek, 5 września 2013

Rozdział 2 - Tak czy nie .?


Reszta zajęć przebywała już normalniej . Chodź Liam cały czas się na mnie patrzył . A ja na niego . Było to trochę dziwne . Czułam się jakoś inaczej . Gdy zabrzmiał dzwonek który oznaczał koniec lekcje . Wszyscy czym prendzej wyszli . Z klasy na parking . Gdy miałam już wsiąść zatrzymała mnie czyjaś dłoń . Gdy się obróciłam zobaczyłam Liama . Nasze twarze dzieliły zaledwie pare centymetrów . Staliśmy tak jakieś 5 minut . Gdy nagle Liam przemówił .
Li - Czy pani Huston . Da mi swój numer . ?
La - Tak jasne a poco ci .?
Li - Nie wiem może kiedyś będe chciał zadzwonić .
La - Proszę . Podałam mu karteczke z moim numerem.
Li - Proszę a zarazem dziękuje . On również wręczył mi karteczkę . I posłał mi swój łobuzierski uśmiech który bardzo lubiałam . A ni się nie obejrzałam a już go nie było . Wsiadłam do furgonetki i pojechałam do domu . Nadal nie mogłam uwierzyć co się dziś stało . Zaparkowałam po domem. Zerknełam czy nikt za mną nie jedzie . Jechało za mną czerwone audi Kamili .  Pomachałam jej na powitanie gdy stałam już na ganku .
Ka - Laura do cholery jasne powiesz mi o zajściu na parkingu .
La - Dobra dobra . Ale najpierw wejdziemy do domu .
Otworzyłam przed nią dzwi . Nie musiałam nawet jej mówić gdzie ma usiąść . Bo znała ten dom tak dobrze jak ja grzecznie przywitała się z moją mamą . I poszła do góry do mojego pokoju . Ja za nią . Usiadła na łóżko .
La - Dobra co chcesz wiedzieć . ?
Ka - Wszystko .
Zaczełam jej opaowiadać wszytko z dziszejszego dnia .
Ka - Ja ciebie Laura . Dostałaś numer tego Liama o którym ja myśle .?
La - O czym ty gadasz dostałam numer tego Liama z naszej szkoły a nie żadnej gwiazdy .
Ka - Jak nie gwiazdy Laura . To jest ten Liam z One Direction obróć się .!
Poszłusznie się obróciłam zobaczyłam plakat chłopaków . Na krórym był Liam .
La - Ja ciebie .! Wiedziałam że skąd go znam . O boże nie wierze gadałam z Liamem  Paynerem . Z tym Liamem .
Kam - Myślałam że wiesz .
La - nie no co ty . Aww *-*
*dryń dryń * był to telefon Kamili dzwoniła jej mam że ma do domu wrócić .
Ja zostałam sama ze swoimi myślami . Gdy nagle mój telefon dzwoni . Przyszedł sms . Było on od Liama .
- Cześć . Co byś powiedziała gdybym cie zaprosił na kolacje .

W tym momęcie mnie wryło w łóżko nie wiedziałam czy się zgodzić czy nie .


----------------
 Przeczytałeś to napisz --->http://ask.fm/JoannaJeziorna1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz